Jesteś tutaj: Strona główna > Powiadomienia
Powiadomienia
Zmarł Karol Bury Honorowy Prezes OSP w Sieniawie

Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że w dniu 28 kwietnia 2017 roku, w wieku 92 lat, odszedł z naszych szeregów Druh Karol Bury Honorowy Prezes jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Sieniawie. 

Wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom składa: Zarząd Miejsko-Gminny ZOSP RP w Sieniawie, Druhny i Druhowie z OSP w Sieniawie, Burmistrz Miasta i Gminy Sieniawa, Radni Rady Miejskiej w Sieniawie, pracownicy Urzędu Miasta i Gminy w Sieniawie oraz gminnych jednostek organizacyjnych.

Msza święta żałobna odprawiona zostanie w poniedziałek 01 maja 2017 roku w kościele p.w. NMPWnieb. w Sieniawie o godz. 14:00 (wyjście z kaplicy, tj. kościoła pw. Św. Jana Chrzciciela), po której odprowadzimy Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku, na cmentarzu parafialnym w Sieniawie.

 

zdjecia KB.png

 

ŚP. KAROL BURY – ŻYCIORYS 

Karol Bury

Urodził się 21 października 1924 r. w rodzinie robotniczej w Zarzeczu w powiecie Przeworskim. Dzieciństwo spędził z rodzicami w rodzinnym. Uczęszczał miejscowej szkoły. Po ukończeniu siedmiu klas szkoły podstawowej, dalsza nauka nie była możliwa, bo w 1939 r. wybuchła II wojna światowa. W roku 1941 podjął naukę w zawodzie stolarza u prywatnego majstra - Michała Płocicy na parcelacji w Pełnatyczach.
W roku 1942 wstąpił do podziemnej organizacji Armii Krajowej Wojciecha Szczepańskiego ps. "Julian"., jako zwiadowca. Przyjęty został także w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej w Zarzeczu.
W styczniu roku 1943 został zabrany przez władze niemieckie na 5 miesięcy do przymusowej roboty w Hucie Stalowa Wola, na tak zwane popularnie Junaki, a był to Baudienst czyli Służba Budowlana w Generalnym Gubernatorstwie. Pracował na hali grubej obróbki na jednej z maszyn. Tam poznał wielu ludzi, związał się z organizacją podziemia na dziale mechanicznym, gdzie produkowano granaty i inne bomby wybuchowe, na oddziale tym pracowało tylko pięciu Polaków, pod nadzorem Niemców.
Udawało mu się dostarczać granaty i małe bomby wybuchowe bez zapalników na zewnątrz zakładu. Zajmowała się tym trzynastoosobowa grupa ludzi. Nikt nie znał nazwiska swoich kolegów, a jednak stało się, znalazł się szpieg który zrobił listę z nazwiskami i dostarczył ją Niemcom. Uratował ich sprzątający sale w barakach kolega.
Tak wspomina "Sprzątający usłyszał nazwiska przybiegł na zakład pracy i powiedział, że tu są Niemcy i mają długą listę z nazwiskami. Postanowiłem wraz z kolegami uciekać z zakładu. Uciekliśmy wcześniej przygotowanym tunelem do lasu. Uciekło nas czternastu kolegów tego samego dnia. Postanowiliśmy uciekać z tego miejsca. Wybraliśmy lasy Janowskie do grupy partyzantów pod dowództwem Komendanta o pseudonimie "Wołyniak".
W roku 1944 złożył przysięgę został umundurowany i dano im wszystkim broń. Karol miał nadal pseudonim "Mały". Jeszcze z okresu Zarzecza z grupy "Juliana" komendanta Jarosławskiego Obwodu Armii Krajowej.
Pod koniec czerwca 1944 roku powrócił do Zarzecza ale nadal miał kontakt z podziemiem i AK w grupie Wojciecha Szczepańskiego. W 1945 roku nie stawił się do Ludowej Armii, nie miał ochoty brać udziału w akcjach przeciwko Polskiemu Podziemiu i wyłapywaniu AK-wców i służyć Moskalom. Za ten czyn i przynależność do Armii Krajowej był łapany i prześladowany przez Urząd Bezpieczeństwa w Jarosławiu. By uniknąć aresztowania wyjechał na odzyskane ziemie zachodnie do miejscowości Niemodlin. Tam w rodzinie swojej Matki ukrywał się do roku 1947 pod zmienionym nazwiskiem jakim było Zapałowski. Zaraz po ucieczce Karola aresztowano Sołtysa, jego brata Janka, Ojca i Dziewczynę. Przebywali w więzieniu Bezpieki Jarosławskiej na ul. Sienkiewicza.
Po ogłoszeniu amnestii z 22 lutego 1947 roku, zdał broń i uzyskał odpowiednie dokumenty. W tym okresie także założył rodzinę i powrócił w rodzinne strony. W listopadzie przyjechał do Sieniawy, gdzie po kilku latach ciężkiej pracy i męki z zawiłą biurokracją tego okresu wybudował dom, doczekał się sześciorga dzieci, 11 wnuków i prawnuków oraz sześćdziesiąt trzy lata wspólnego małżeństwa z żoną Władysławą.
Od samego początku pobytu w Sieniawie udzielał się społeczne i zawodowo. Pracował 30 lat jako stolarz w Sieniawskim Nadleśnictwie. Siedem Kadencji był Radnym Miejskim w Sieniawie, a także Ławnikiem Sądowym. Dołączył do oddziału Sieniawskiej Straży Pożarnej i z nimi współpracował najdłużej. Po kilku latach został wybrany na prezesa tej jednostki. Urząd ten sprawował przez 44 lata. Przez ostatnie lata od 2011 roku urząd ten piastował jako Honorowy Prezes OSP. Był jednym z inicjatorów powstania Orkiestry Dętej przy OSP w Sieniawie, budowy nowej remizy strażackiej, Sztandaru dla Jednostki i innych przedsięwzięć.
Za pracę społeczną został odznaczony medalami:
- Złoty Medal dla Pożarnictwa,
- Złoty Znak Związku,
- Srebrny Krzyż Zasługi,
- Medal Chomicza,
- Medal za wysługę 70 lat w Pożarnictwie.
W okresie pracy społecznej w straży uzbierał i udokumentowałem historię Jednostki "Orzeł" z Sieniawy, dzięki tym materiałom powstała kronika z której później zaczerpnięto wiedzę do książki "130 lat OSP w Sieniawie"
Odznaczony został:
- Złotym Krzyżem Zasługi
- Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski
Przez 11 lat był prezesem Związku Kombatantów RP i byłych więźniów politycznych w Miejsko-Gminnym Kole w Sieniawie. W 2011 roku odznaczony Kombatanckim Krzyżem "Zwycięzcom" oraz Kombatanckim Krzyżem Pamiątkowym za Walkę z Najeźdźcą. W 2013 roku Pamiątkowym medalem "Za Wybitne Zasługi".
6 lipca 2001 roku został awansowany przez prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego z szeregowego w służbie czynnej do stopnia podporucznika WP.
Pasją Karola od 7 roku życia były gołębie, zawsze miałem ich sporo, różne gatunki, ale przeważnie pocztowe. Należał do PZHGP (Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych), jego gołębie wygrywały Zawody w lotach na trasie prawie 200 kilometrowej.
Zmarł 28 kwietnia 2017 roku o godz. 16.00 w domu rodzinnym.

 

Bury Karol krótka notka.pdf